Blog Archives

Budować czy kupować?

Decydując się na posiadanie domu musimy wziąć pod uwagę jeszcze jedną, ale jakże ważną kwestię. Mianowicie mamy tutaj na myśli kupno domu bądź też możliwość wybudowania go od podstaw. Zarówno jedno jak i drugie rozwiązanie ma swoje wady jak i zalety. Wybór, zatem nie należy do najłatwiejszych. Wybudowanie domu jest bardzo korzystnym rozwiązaniem. Spełnia on wówczas oczekiwania właściciela, bowiem od samego początku jest on wykonywany z myślą zaspokojenia wszelkich oczekiwań. Niestety takie rozwiązanie nie jest tanie. Kupno domu jest troszkę trudniejszym zadaniem. Musimy, bowiem znaleźć dom, który będzie usytuowany w wygodnym dla nas miejscu. Musi spełniać on również kryteria wielkościowe, a także techniczne jak i wizualne. Ponadto zakup domu bardzo często związany jest z remontem bądź też modyfikacją jego wyglądu, aby spełniał on nasze wymagania. Domy kupowane bardzo często wymagają także interwencji w zakresie wymiany instalacji. Nie ukrywajmy jednak, że musimy go urządzać wedle swojego uznania, a jest to znacznie trudniejsze niż budowa od podstaw wedle własnego uznania. Jaką jednak decyzję podejmiemy zależy od nas samych. Warto jednak wziąć pod uwagę fakt, że wybór nie zależy tylko od naszych chęci, ale również od możliwości finansowych. Ponadto banki chętniej kredytują zakup mieszkania niż jego budowę.

Cześć, mam na imię Krystyna i zajmuje się nieruchomościami. Od zawsze chciałam prowadzić bloga, i jestem bardzo szczęśliwa, że jest mi to dane! W moich wpisach będę zamieszczać wszelakie rzeczy związane z nieruchomościami, pozdrawiam!

Rynek wtórny czy pierwotny?

W dzisiejszych czasach rynek nieruchomości jest bardzo bogaty i zróżnicowany nie tylko pod względem ilości ofert, ale również pod względem cenowym. Jeśli dysponujesz gotówką, bądź też masz możliwość zaciągnięcia kredytu, wówczas całą pewnością znajdziesz mieszkanie czy też dom, który spełni Twoje oczekiwania. Rynek wtórny cieszy się wielkim uznaniem i zainteresowaniem, bowiem wiemy tak naprawdę, czego szukamy i co kupujemy. Widzimy stan mieszkania zarówno techniczny jak i wizualny, znamy jego cenę i możemy ją odpowiednio negocjować. Sytuacja jest odmieniona w przypadku rynku pierwotnego. Tutaj nie ma większych możliwości negocjacyjnych, nie wiemy również jak w etapie końcowym tak naprawdę będzie wyglądało mieszkanie, które zamierzamy zakupić. Rynek pierwotny można czasem porównać do kupowania kota w worku. Wiemy, bowiem, że kupujemy mieszkanie, ale nie widzimy go jak wygląda. Ponadto nie wiemy czy deweloper wywiąże się z umowy i odda nam mieszkanie do użytku w czasie wyznaczonym w umowie. Jaki rynek wybierzemy do realizacji zakupu nieruchomości zależy od samych zainteresowanych. Zanim jednak zostanie podjęta ostateczna decyzja porównajmy możliwości i zagrożenia wynikające z zakupu zarówno na rynku wtórnym jak i pierwotnym. Wówczas będziemy mieli wyraźniejszy obraz sytuacji, która panuje na rynkach nieruchomości.

Cześć, mam na imię Krystyna i zajmuje się nieruchomościami. Od zawsze chciałam prowadzić bloga, i jestem bardzo szczęśliwa, że jest mi to dane! W moich wpisach będę zamieszczać wszelakie rzeczy związane z nieruchomościami, pozdrawiam!

Rynek pierwotny niemile widziany podczas kredytowania

W dzisiejszych czasach zakupu mieszkania można dokonać zarówno na rynku wtórnym jak i pierwotnym. Jednak możliwości na obu rynkach są bardzo zróżnicowane. Rynek wtórny z całą pewnością dysponuje bogatszą i bardziej zróżnicowaną ofertą. Ponadto jest w stanie zaspokoić zarówno najwybredniejszego jak i najbardziej ugodowego klienta. Podczas zakupu na rynku wtórnym nie ma również większych problemów z uzyskaniem kredytu. Bank, bowiem wie, co kredytuje, jaka jest wartość danego mieszkania, a za zabezpieczenie uznaje kredytowane mieszkanie. Można, więc powiedzieć, że dokonując zakupu na tym rynku mamy do czynienia z przejrzystymi zasadami. Sytuacja komplikuje się w przypadku zakupu mieszkania na rynku pierwotnym. Po pierwsze nie kupujemy mieszkania tylko miejsce budowy, w którym ma ono powstać. Nigdy nie mamy pewności, że firma wywiąże się z umowy. Ponadto banki również nie stoją z otwartymi ramionami do kredytowania mieszkań na rynku pierwotnym. Sytuacja jest oczywista. Nie ma, bowiem tutaj fizycznego zabezpieczenia. Nie można, bowiem uznać zabezpieczenie w postaci mieszkania, które w danej chwili nie istnieje i nie ma pewności że powstanie. Kredyt taki, zatem jest wypłacany w transzach i to tylko wtedy, gdy deweloper wykonuje prace w zamierzonym terminie i je wykazuje. Do momentu oddania mieszkania, klient spłata odsetki od zaciągniętego kredytu.

Cześć, mam na imię Krystyna i zajmuje się nieruchomościami. Od zawsze chciałam prowadzić bloga, i jestem bardzo szczęśliwa, że jest mi to dane! W moich wpisach będę zamieszczać wszelakie rzeczy związane z nieruchomościami, pozdrawiam!